Czym jest wewnętrzna siła?

ligthhouse gitara

To nie jest definicja encyklopedyczna ani też naukowa. Tu nie chodzi bowiem o teoretyzowanie, intelektualną gimnastykę czy żonglowanie mądrymi słowami. Tu chodzi o to, by słowa poruszały, by dotykały tego, co żywe i ważne i by niosły w sobie moc zmiany. Taki ma być projekt „Lighthouse – w kierunku wewnętrznej siły”. I na potrzeby tego projektu powstała taka właśnie definicja wewnętrznej siły.

Wewnętrzna siła to stanie na własnych nogach zamiast podpierania się o innych. To czucie pod stopami pulsu Ziemi. To energia, która przepływa przez Ciebie, która pcha do twórczego działania, do przedsięwzięć mających naprawdę znaczenie. To kontakt z rzeczywistością. Widzisz rzeczy, takimi, jakimi są. Ich istoty nie przesłaniają Ci iluzje, płonne nadzieje, fantazje czy mechanizmy obronne. Masz odwagę patrzeć na to, co jest i nazywać rzeczy po imieniu. Wewnętrzna siła to podążanie za prawdą.

Wbrew pozorom wewnętrzna siła to nie „branie się w garść”, pokazywanie światu (i sobie samemu również) tylko silnej części „ja”. To nie jest uciekanie przed lękiem czy zaprzeczanie słabości i bezsilności. Przeciwnie, mając wewnętrzną siłę zgadzasz się na taką, jaką jesteś, na takiego, jakim jesteś. Dopuszczasz do siebie wszystkie uczucia, także smutek, ból, rozpacz czy zwątpienie. Wewnętrzna siła nie polega jednak na usadowieniu się na pozycji ofiary i czerpaniu swoistej satysfakcji z biadolenia i użalania się nad sobą. Wewnętrzna siła to zdolność, by głęboko i całym sobą zapłakać, a także by roześmiać się w głos, tak, by wibrowała każda komórka ciała, z której jesteś stworzona.

Wewnętrzna siła to świadomość swojego ciała i wsłuchiwanie się w jego mądrość. To korzystanie nie tylko z umysłu, ale również z serca i informacji płynących z ciała.

Wewnętrzna siła oznacza życie w zgodzie ze światem. To znalezienie w nim swojego miejsca – bez umniejszania swojej osoby, ale też bez zbędnego zadufania. To poczucie, że jesteś częścią większej całości.

Wewnętrzna siła to to, w co możesz obrosnąć. Twoje prawdziwe „ja”. Coś, czego zalążki już nosisz w sobie, choć być może w tej chwili jest Ci trudno w to uwierzyć. A jednak wszystko to jest dla Ciebie dostępne. Chcesz wyruszyć w kierunku swojej wewnętrznej siły? – Daj rękę, pójdziemy tam razem.